Poznajcie nas. O rozwoju zawodowym i konsekwentnym realizowaniu celów – opowiada Paulina Terebus


W jaki sposób rozpoczęła się Twoja przygoda z AA Euro Group?

Od rozmowy z Branch Manager na temat sposobu pozyskiwania kandydatów. To była długa telefoniczna rozmowa gdzieś pomiędzy pracą a zakupami. Po raz pierwszy miałam możliwość konstruktywnie ocenić swoje umiejętności wyszukiwania kandydatów i spojrzeć na swoje dotychczasowe doświadczenie zawodowe z innej perspektywy. Ewelina to osoba o doskonałej umiejętności słuchania i zadawania odpowiednich pytań, dzięki czemu nie mogę powiedzieć, że była to rozmowa kwalifikacyjna a zaledwie rozmowa dwóch osób w znajdujących się w tej samej branży. Była oceną moich możliwości i uświadomieniem mi moich dotychczasowych błędów w sposobie patrzenia na kandydata. Było to bardzo pouczające doświadczenie, które sprawiło, że nie mogłam doczekać się właściwej rozmowy kwalifikacyjnej z dyrektorem operacyjnym.

Dlaczego zdecydowałaś się zmienić pracę?

Długo poszukiwałam możliwości rozwoju zawodowego. W przeszłości zajmowałam się wyłącznie tymczasową rekrutacją pracowników niższego szczebla, co wiązało się bardzo wąskim zakresem obowiązków. Po pewnym czasie udało mi się dodać do mojej listy zadań możliwość kwaterowania pracowników i organizację wyjazdów, ale i to stało się monotonne. Bardzo cenię sobie poszerzanie wiedzy i doskonalenie sposobów poszukiwania pracowników oraz możliwość przekazywania im wiedzy z zakresu doradztwa zawodowego. Rekrutacja pracowników technicznych wymaga od rekrutera wiedzy w szerokim spektrum działania, zarówno dotyczącej sposobów jak i metod spawania oraz chociażby częstych przyczyn awarii maszyn produkcyjnych. Na tym stanowisku nie ma miejsca na nudę, a umiejętność wypowiadania się na każdy temat, jest na wagę złota.

Praca w międzynarodowej firmie to spore wyzwanie, czy nie miałaś problemu z odnalezieniem się w tej strukturze?

Miałam okazję pracować w międzynarodowej firmie wcześniej. Dlatego nie było to dla mnie zaskoczeniem ani czymś nowym. Wchodząc w szeregi firmy, spodziewałam się, że taka struktura ma swoje zalety i wady, które ciężko zmienić. Skupiłam się przede wszystkim na korzyściach, które z tego wynikają, czyli rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój. Częste rozmowy z pracownikami z Irlandii pozwoliły mi na udoskonalenie akcentu i naukę nowej kultury pracy. Duża firma, to także przede wszystkim rozpoznawalna marka, która ułatwia kontakt z klientem i kandydatem każdego dnia a przy tym, sprzyja otwartości i zaufaniu. Nie znaczy to, że każdy z nas spoczywa na laurach, bo utrzymanie takiego wizerunku jest trudniejsze niż zaczynanie od zera, ale daje nam większe pole do popisu.

Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w pracy?

Jakby to było wczoraj. Nasza wspaniała Branch Manager, wprawny wdrożeniowiec i dobra dusza całego zespołu, w trybie przyspieszonym przedstawiła wszystkie aspekty nowych obowiązków w tym system pracy biura. Przekazała materiały i pozwoliła samodzielnie działać. Tego dnia zostałam zasypana nowymi projektami, co dało mi ogromnego kopa do działania. Ilość wiedzy, którą tego dnia przyswoiłam, była przeogromna. To jest dokładnie to, na co liczyłam i czego się spodziewałam. Uważam ten dzień za jeden z najważniejszych i najmilej spędzonych.

Za co najbardziej cenisz pracę w AA Euro Group?

Przede wszystkim za moich współpracowników. Są kluczem do odnalezienia się w biurze, rozwoju osobistego i zawodowego oraz umiejętności zachowania spokoju w sytuacjach stresowych. Osoby przyjazne, które zawsze służą dobrą radą i oparciem w momencie, w którym projekt nie idzie po mojej myśli i takie, które wspólnie ze mną cieszą się z małych i większych sukcesów. Tym właśnie jest dla mnie praca w AA Euro Poland – współpracą. Wspólnie celebrujemy urodziny, jak i rocznice stażu, a to wzmacnia poczucie przynależności i partnerstwo – a to przecież nasze motto które, jak widać, nie jest przypadkowe.

 Co stanowiło dla Ciebie największe wyzwanie?

Na stanowisku rekrutera najtrudniejszym elementem jest połączenie odpowiedniego kandydata z odpowiednim klientem. To nie jest tak proste, jak się wydaje, bo w większości opiera się o czynniki niezależne od nas. To praca, w której decyzyjność leży po drugiej stronie i możemy jedynie liczyć, że takie połączenie ‚Kandydat – klient‚ zadziała. Wiedząc, że muszę wejść na nieznany dotąd obszar działań, musiałam w zawrotnym tempie poznać rynek i nauczyć się w nim funkcjonować. Rekrutacja pracownika technicznego zawiera w sobie elementy wiedzy praktyczneji teoretycznej, którą muszę znać, by już przy pierwszym kontakcie ocenić poziom dopasowania do projektu. Poza elementami doświadczenia zawodowego równie ważna jest umiejętność wydedukowania kompetencji miękkich pozwalająca mi na przewidzenie zachowania takiej osoby w sytuacji jej pierwszego kontaktu z przyszłym pracodawcą, jak i w kontekście długiej współpracy. W momencie, w którym rekomenduję kandydata, to muszę mieć pewność i świadomość wad oraz zalet danej osoby ,by móc ją reprezentować i to, wydaje mi się, jest największym wyzwaniem stojącym za moją pracą.

W jaki sposób rozwinęła się Twoja kariera w AA Euro Recruitment Poland?

Jestem jeszcze na początku mojej drogi w tej firmie więc ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Na chwilę obecną mogę poszczycić się podstawową wiedzą z zakresu mechaniki, elektryki, automatyki, spawalnictwa, jak i  stolarstwa pozwalającą mi na swobodną rozmowę w tym zakresie z kandydatami. Chciałabym w przyszłości posiąść umiejętność rekrutacji pracowników bez wcześniejszego długiego research’u na tematy z  zakresu obowiązków, wynikających z nowego projektu. Szeroko pojęta wiedza w tak odległych od siebie dziedzinach jest niezbędna na moim stanowisku i to jest mój obecny cel.

Co uważasz za swój największy sukces?

Bardzo cenię małe sukcesy, czyli takie, które nie są widoczne na zewnątrz, ale motywują do dalszej pracy. Dobre słowo od kandydata czy polecenie i rozwijanie sieci w postaci poczty pantoflowej utwierdza mnie w przekonaniu, że wykonuję swoją pracę dobrze i daje możliwości na następną współpracę. Zależy mi na tym, aby każda osoba, która zgłasza się do nas o pomoc przy znalezieniu nowej pracy – takową otrzymała. Ważne jest dla nas to aby każda strona była w pełni usatysfakcjonowana propozycją zatrudnienia i czuła, że w jej przypadku moje zaangażowanie było ponad normę. Największym sukcesem jest więc telefon od kandydata z informacją, że jest zadowolony i chciałby polecić mnie jako rekrutera dla swojego znajomego lub rodziny.

Jakie są Twoje najbliższe plany związane z rozwojem kariery?

Obecnie jestem na etapie intensywnej nauki technicznych zawodów, na które szukam kandydatów. Nie da się przedstawić kandydatowi jego przyszłego miejsca pracy bez uprzedniego zrozumienia tematu, przeanalizowania jego słabych i mocnych stron czy ocenie możliwości rozwoju na danym stanowisku. Skupiam się w tej chwili na poszerzaniu swojej wiedzy w tym zakresie i rozwijaniu umiejętności przekazywania jej innym.

Jakie jest Twoje motto życiowe?

W życiu pewne są tylko dwie rzeczy – zmiany i podatki. Usłyszałam to zdanie w mojej pierwszej pracy, w agencji zatrudnienia od własnego przełożonego. (Pozdrawiam Cię Artur!) Prowadziłam wtedy projekt, w którym sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a jedyną osobą, która mogła nad tym zapanować był rekruter, który stał dokładnie pomiędzy klientem a kandydatem i to on musiał poprowadzić zarówno jedną, jak i drugą osobę w taki sposób, aby całość zakończyła się sukcesem. Cały projekt, choć trudny, zakończył się wtedy z powodzeniem i bardzo dużo mnie nauczył. To motto towarzyszyło mi wtedy każdego dnia, przy każdym niepowodzeniu i każdym sukcesie. Pokazało, żeby konsekwentnie dążyć do celu, ze świadomością jego modyfikacji w trakcie nie tracąc przy tym motywacji, bo to naturalna kolej rzeczy przy pracy z ludźmi. Do tego obecnie dążę w pracy, aby mieć świadomość zmian i elastycznie wychodzić im naprzeciw.

Często podczas rekrutacji pytają kandydata o jego hobby i o to, w jaki sposób spędza wolny czas? A jakie są Twoje zainteresowania?

Sport! Po 8 godzinach spędzonych przy komputerze i telefonie jedyne, o czym marzę to ruszyć się z miejsca i pobiegać, pojeździć na rowerze lub popływać. Miałam okazję wzięcia udziału w biegu charytatywnym dla jeży w Solcu Kujawskim i to zapoczątkowało nowym marzeniem – Runmageddon. Jestem na etapie ostrych przygotowań do nowego wyzwania i mam nadzieję, że za rok będę mogła pochwalić się nowym medalem. Życzcie mi powodzenia!