Poznajcie nas. O swojej przygodzie z AA Euro Recruitment opowiada – Monika Stawska.


W jaki sposób rozpoczęła się Twoja przygoda z AA Euro Group?

Irlandczycy i inni cudzoziemcy: Anglicy, Rumuni, Szkoci, Walijczycy – którzy przyjechali na kontrakt budowy autostrady A1, poszukiwali masowo kwater i pokoi do wynajęcia w rejonie. Ja korzystając z okazji, nawiązałam współpracę z odpowiednimi osobami, które zdecydowały się na współpracę ze mną w tym zakresie.  Wykorzystując znajomość języka angielskiego i kontakty w branży hotelarsko – turystycznej znajdowałam miejsca noclegowe zgodnie z oczekiwaniami poszukujących. Dzięki mojej działalności poznałam wpływowych ludzi  z kręgów Głównego Wykonawcy (firmy irlandzkiej) i ich zagranicznych podwykonawców w tym również przedstawicieli AA Euro Recruitment Group w Polsce. I tak zaczęła się moja przygoda z AA Euro Recruitment, która zaowocowała podjęciem pracy w Walentynki – 14 lutego 2011 roku.

Dlaczego zdecydowałaś się zmienić pracę?

Od 2000 roku byłam związana z branżą hotelarską, gdzie odnosiłam duże sukcesy zawodowe. Jednak praca w tej branży to pełna dyspozycyjność 24h na dobę szczególnie na stanowisku managera i dyrektora, jakie piastowałam. Pracowałam w renomowanych hotelach, co wymagało ode mnie jeszcze większego zaangażowania i kontroli podległego personelu, jako, iż musiałam dbać o zachowanie standardów i jakości świadczonych usług. Dzieliłam czas między rodzinę, a pracę. Będąc mężatką z dwójką dzieci, to nie jest łatwe. Najgorzej było w okresie świąt czy w weekendy gdzie powinnam czas spędzić z rodziną, a ja do późnych godzin nocnych pracowałam. Bardzo lubiłam swoją pracę i dobrze się czułam w swojej roli, ale w zaistniałych okolicznościach przyszedł czas na wybór i postawienie sobie priorytetów. Była to dla mnie bardzo ciężka decyzja. Nie zakończyłam jednak całkowicie przygody z hotelarstwem, ponieważ szkoda mi było pozyskanych kontaktów, które pielęgnowałam wiele lat, a które mogły nadal owocować. Postanowiłam kontynuować działalność na własny rachunek, podpisując umowy z kilkoma hotelami z rejonu, którym zapewniałam obłożenie gości w postaci imprez okolicznościowych i konferencji. Na ile czas mi pozwala, robię to do dzisiaj. Dzięki takiemu posunięciu miałam i mam możliwość dostosowania czasu do potrzeb swoich i rodziny nie czując ograniczeń.

Branża budowlana wydaje się być domeną mężczyzn, w jaki sposób odnalazłaś się w tym środowisku?

Zgadza się, szczególnie w Polsce jest przyjęte, że to branża dla mężczyzn, choć z tego, co obserwuję tendencje się, zmieniają – co widać po takich kierunkach studiów jak: architektura i budownictwo, które  coraz bardziej oblegane są przez kobiety. Tak na marginesie moja córka tez studiuje architekturę budownictwa, więc chyba coś w tym jest, choć myślę że jeśli chodzi o mnie to czysty przypadek, iż przyszło mi się zmierzyć z pracą w tej branży. Chociaż przyznam, że na początku nie było łatwo przystosować się do otoczenia i warunków pracy. Odczułam to w kilku aspektach: przeniosłam się z pięknego biura w hotelu do budowlanego kontenera – biura na budowie, musiałam znaleźć wspólny język z budowlańcami, którym bardzo często brakowało kultury osobistej a wulgaryzmy i komplementy tzw. „nie na miejscu”, były standardem w ich pracy. Można by wymieniać wiele aspektów, ale każdy z nas mniej więcej wie, czym się charakteryzuje ta branża, więc nie ma sensu drążyć tematu. Ja jestem silną kobietą, nigdy się nie poddaję i potraktowałam tą zmianę jako jedno z moich wyzwań, a przyjazna atmosfera otoczenia współpracowników bardzo mi w tym pomogła.

Jakie były Twoje początki pracy w AA Euro Group?

Rozpoczęłam pracę w AA Euro Recruitment Poland na stanowisku office manager. Oddział polski miał wówczas oprócz mnie jeszcze 2 pracowników. Było nas tylko trzech, a obsługiwaliśmy od 200 do 300 pracowników, zatem mój zakres obowiązków był bardzo obszerny. Zajmowałam się administracją, rozliczeniami godzin, kontrolą zgodności faktur podwykonawców, dodawaniem ogłoszeń o pracę, współpracą z instytucjami administracyjnymi, tłumaczeniem dokumentów i częściowo rekrutacją, ale głównie pracowników biurowych oddelegowanych do pracy w biurach naszych Klientów. Pracowników budowlanych rekrutowałam tylko podczas nieobecności kolegi z biura, który był odpowiedzialny za rekrutację na tym szczeblu. Do moich zadań należało też kwaterowanie cudzoziemców i pomoc administracyjno-prawna w zakresie zakładania działalności gospodarczych, kont bankowych itp. Praca w międzynarodowym zespole w otoczeniu obcokrajowców i rodaków, gdzie występowały różnice kulturowe, była ciekawa,  pełna wyzwań. 

Praca w międzynarodowej firmie to spore wyzwanie, czy nie miałaś problemu z odnalezieniem się w tej strukturze?

Nie, wręcz przeciwnie, szybko się zaaklimatyzowałam, zostałam bardzo mile przyjęta przez managment AA Euro Group. Zawsze mogłam liczyć na ich wsparcie i pomoc. To jest moja pierwsza praca w międzynarodowej firmie, ale odbieram to bardziej na plus niż na minus, porównując do pracy u polskiego pracodawcy w aspekcie podejścia do pracownika, atmosfery.

Dodatkowym atutem była praca z obcokrajowcami, która dała mi możliwość używania języka angielskiego na co dzień, co też w dużym stopniu poprawiło moją komunikację w potocznym, nietypowo wyuczonym w szkole języku i wzbogaciło wiedzę o słownictwo techniczne związane z branżą budowlaną. 

Czy miałaś momenty zwątpienia i żałowałaś swojej decyzji?

Nie żałowałam swojej decyzji, bo wyznaję zasadę „świat należy do odważnych i ten kto nie ryzykuje nic nie ma”, ale momenty zwątpienia miałam głównie po zmianie otoczenia w jakim mi przyszło pracować. Moi najbliżsi znajomi nie ułatwiali mi zadania, pytając i komentując: cytuję „Ty i budowa?! to nie dla ciebie, to nie ten level.” Wielokrotnie zastanawiałam się, czy nie mają racji, ale wiedziałam jedno, że powrót do hotelarstwa nie wchodzi w grę, więc postanowiłam spróbować swoich sił w czymś nowym. I jak widać, podjęłam słuszną decyzję i co najważniejsze sprawdziłam się w tej roli.

Czy pamiętasz kto, był pierwszym pracownikiem, którego rekrutowałaś i w jaki sposób przebiegała rozmowa kwalifikacyjna?

Pamiętam. Tak jak mówiłam wcześniej, głównie zajmowałam się rekrutacją na stanowiska administracyjno – biurowe więc była to osoba do biura Głównego Wykonawcy – młoda dziewczyna. Nie była to typowa rekrutacja, z którą na co dzień jako osoba zarządzająca miałam do czynienia w hotelach. Przebiegała ona w obecności przedstawicieli (Irlandczyków) Głównego Wykonawcy, więc z wiadomych przyczyn na pierwszy plan wysuwała się bardzo dobra znajomość języka angielskiego w mowie i piśmie oraz obsługa komputera. Wygląd zewnętrzny też miał istotne znaczenie. Rozmowa trwała kilka minut i dziewczyna została przyjęta. Nie chciano nawet spotkań z innymi kandydatkami. Nie pytałam o szczegóły, uszanowałam decyzję. Na projektach budowlanych zawsze brakuje czasu i czas to pieniądz, bo każde opóźnienia to milionowe kary stąd poszanowanie dla upływającego czasu. Rekrutacje przebiegają sprawnie, zazwyczaj jednoetapowo, a umiejętności i wartość pracownika wychodzą w praktyce. 

To, co mnie dziwiło, rzadko patrzy się na wykształcenia, co w polskich warunkach jest to jeden z podstawowych elementów; co często ma też negatywne skutki, doprowadzając do sytuacji absurdalnych jak na przykład ogłoszenie o pracę na osobę do sprzątania z wymogiem „wykształcenie średnie”. Rekrutacja dla obcokrajowców pokazała mi, że liczą się umiejętności i praktyka a nie, wykształcenie.  Czy to dobrze, czy źle, na pewno zdania będą podzielone, ale dla mnie edukacja to klucz do praktyki. 

Za co najbardziej cenisz pracę w AA Euro Group?

Powtórzę to, co wcześniej powiedziałam: za podejście do pracownika, atmosferę, standard i warunki pracy oraz stabilność zatrudnienia.

Co stanowiło dla Ciebie największe wyzwanie?

Największym wyzwaniem było dla mnie podjęcie się zbudowania rynku budowlanego w Polsce po odstąpieniu od projektu budowy autostrady A1 Głównego Wykonawcy z Irlandii poprzez pozyskanie Klientów największych firm budowlanych na terenie Polski.

W jaki sposób rozwinęła się Twoja kariera w AA Euro Recruitment Poland?

Jak wspomniałam, rozpoczęłam pracę w AA Euro Recruitment Poland na stanowisku „Office manager”, które pełniłam przez okres 2 lat. Wraz z moim nowym wyzwaniem związanym z pozyskaniem Klientów sektora budowlanego pojawiła się też potrzeba reklamy firmy. Wówczas zmieniono mi stanowisko na „Sales and Marketing Manager”, na którym pracowałam 3 lata. Po osiągnięciu celu pojawiła się potrzeba administrowania nowo pozyskanych Klientów, podtrzymywania relacji biznesowych i dodatkowo otrzymałam propozycję administrowania obcokrajowców na projektach zagranicznych w wyniku czego, zmieniono mi stanowisko na „Administration and Marketing Manager”, na którym pracowałam ponad dwa lata. W zeszłym roku otrzymałam awans na stanowisko Administration and HR Manager Poland, na którym pracuję do dzisiaj. 

Co uważasz za swój największy sukces? 

Największym sukcesem było dla mnie podpisanie umów ze strategicznymi Klientami takimi jak: Mota Engil Central Europe, Strabag, Heilit (Strabag Infrastruktura Południe), BMTI, Berger Bau, którzy umożliwili AA Euro Recruitment Poland dalszą działalność na terenie Polski  i za duży sukces uważam też dalszy rozwój sektora budowlanego poprzez podpisanie kolejnych umów z równie ważnymi graczami na rynku polskim takimi jak: Kobylarnia, Salini Impregilo,  Excalo, Menard, Eiffage, Trakcja Kolejowa, Montex, Astaldi, Energopol, Fabe itd. (zbyt dużo by wymienić wszystkie), którzy to przyczynili się do zwiększenia obrotów firmy.

Jakie są Twoje najbliższe plany związane z rozwojem kariery?

Plany zawsze możemy mieć, tylko nie zawsze sytuacja na daną chwilę daje nam możliwość ich realizacji, co pokazało nam życie z COVID 19. Z natury nie jestem planistką, a wszystko co robię, wynika z bieżących sytuacji i możliwości, które wykorzystuję do osiągnięcia celu. Jestem dobrym strategiem, dlatego jak widzę szansę na sukces, a co za tym idzie możliwość  rozwoju – nie czekam, tylko bezzwłocznie przechodzę do działania.